obstawianie meczów milenium

Boks na ulicy?

Boks na ulicy?

Chcesz trenować boks? Jeśli tak, to pamiętaj, że jest to przede wszystkim forma sportu. Trenowanie boksu nie służy temu, żeby następnie bić się na ulicy. To zresztą temat wałkowany w niektórych filmach dotyczących walki. Na przykład w Never Back Down, główny bohater dostaje zakaz używania technik nauczonych na treningach podczas starć na ulicy.

Trener nie chce, by utalentowany wojownik źle wykorzystywał swój dar. Oczywiście bokser nie wytrzymuje i zaczyna się bić wszędzie, tylko nie na treningach… Taki scenariusz nie kończy się dobrze w filmie i nie będzie miał też szczęśliwego zakończenia w prawdziwym życiu. Dlaczego? Po pierwsze, walka na ringu znacznie różni się od bijatyki ulicznej. Ring stwarza izolowane środowisko, a walka bokserska jest opatrzona szeregiem zasad.

Na ulicy takich zasad nie ma. Jeśli bijesz się jeden na jednego gdzieś w ciemnym rogu, możesz dostać nawet kopniaka w krocze i żaden sędzia nie zdyskwalifikuje przeciwnika. To samo dotyczy bicia leżącego czy nierównej walki, gdy kilku napastników atakuje jedną ofiarę. Inna powinna być też sama technika walki.

Na przykład profesjonalny zawodnik może sobie pozwolić na to, by przyjąć serię ciosów na rękawice. Bez rękawic, jego ręce dotkliwie odczułyby ciosy. O wiele bardziej opłacałoby się stosować uniki. Klasyczny boks wyklucza też kopnięcia, a na ulicy są one normą.

Z drugiej strony, trzeba przyznać, że osoba trenująca sztuki walki na pewno lepiej poradzi sobie podczas starcia „w terenie” niż ktoś kto nigdy nie miał styczności z żadną formą sztuk walki.